Alyssa Monks jest amerykańską malarką realistyczną, której twórczość zajmuje napięty obszar, gdzie fotograficzna precyzja zaczyna rozpadać się w abstrakcję, a ludzkie ciało jest jednocześnie całkowicie obecne i wymyka się zasięgowi. Urodziła się w 1977 roku w Ridgewood w stanie New Jersey jako najmłodsza z ośmiorga dzieci. Matka, malarka i ceramiczka, wprowadziła ją w malarstwo olejne, gdy miała osiem lat. Monks studiowała w The New School w Nowym Jorku, ukończyła Boston College w 1999 roku, kształciła się w instytucie Lorenzo de’ Medici we Florencji, a w 2001 roku zdobyła tytuł MFA w New York Academy of Art. W 2006 odbyła rezydencję w Fullerton College w Kalifornii. Z pracowni w Williamsburgu na Brooklynie stworzyła jeden z najbardziej charakterystycznych dorobków figuratywnych swojego pokolenia.

Ciało za zasłoną

Aby zrozumieć Monks, warto oddzielić to, co maluje, od sposobu, w jaki maluje. Napięcie pomiędzy nimi jest właściwym tematem obrazów. Przez znaczną część kariery przedstawiała intymne, bezbronne ciało: postacie, często samą siebie, podczas kąpieli, pod prysznicem, zanurzone w wodzie albo przyciśnięte do szyby. Nie są to idealizowane akty tradycji klasycznej, lecz zwyczajne ciała uchwycone w pół gestu, zmiękczone i zaróżowione — dlatego tak rozbrajające.

Pomiędzy widzem a figurą Monks umieszcza fizyczną membranę: wodę, parę, zaparowane szkło, przezroczysty winyl, a w późniejszych pracach także liście. To ona niesie znaczenie. Światło załamuje się w wodzie lub kondensuje na chłodnej tafli, rozmazując informacje oczekiwane przez oko. Ramię staje się płaszczyzną jasnego koloru, kropla powiększa i deformuje oko, para zmienia znajomą twarz w widmową sugestię. Obraz niemal niezauważalnie przechodzi od opisu do czystego malarstwa: pozostaje portretem, a zarazem abstrakcyjnym polem śladów.

Realizm pod presją

Ta dwoistość odróżnia Monks od fotorealizmu, który może przychodzić na myśl przy pierwszym spojrzeniu. Klasyczni fotorealiści lat 60. i 70. dążyli do chłodnej, maszynowo gładkiej wierności fotografii. Monks korzysta ze zdjęć właśnie po to, by je przekroczyć. Grube, gestyczne pociągnięcia i obfite impasty zachowują widoczny dotyk pędzla. Abstrakcja nie jest efektem nałożonym na realistyczny obraz, lecz tym, w co realizm przemienia się pod naciskiem.

Jej twórczość można wpisać w długą rozmowę malarską o kąpiącej się i zasłoniętej figurze, od Degasa po Bonnarda, a także we współczesny nurt określany jako disrupted realism. Optyczne zakłócenie staje się środkiem wyrazu. Zasłona mówi o samej percepcji: innych ludzi widzimy przez dystans, pamięć, pragnienie i ograniczenia własnego punktu widzenia. Zaparowane szkło czyni tę prawdę dosłowną. Postacie są jednocześnie odsłonięte i chronione, pokazane widzowi i przed nim ukryte.

Żałoba i niekontrolowany świat zewnętrzny

Przełom nastąpił w 2012 roku, gdy matka artystki zmarła na raka płuca. Wcześniej Monks wybierała kontrolowane wnętrza — łazienki i baseny. Później otworzyła obrazy na krajobraz, roślinność i pogodę. Zdarzało jej się zostawiać płótna na noc na zewnątrz, by przypadek mógł je naznaczyć. Kontrolowane wnętrze ustąpiło nieprzewidywalnej przestrzeni, a malowanie stało się próbą oswojenia utraty kontroli narzuconej przez żałobę.

W wystąpieniu TEDxIndianaUniversity z 2015 roku opisała ten ruch na zewnątrz jako ideę ożywiającą jej dojrzałą twórczość. Nie porzuciła zasłony: gałęzie, liście, pogoda i niepewne przestrzenie krajobrazu przejęły rolę szkła i wody. Natura stała się powierzchnią, przez którą figura pojawia się i znika.

Nauczanie i The Americans

Monks prowadzi warsztaty, wykłady i mentoring w New York Academy of Art oraz w instytucjach Europy i Ameryki Północnej. Stała się punktem odniesienia dla młodszych twórców figuratywnych, którzy chcą wyjść poza kopiowanie fotografii.

W 2018 roku jej sztuka dotarła do szerokiej publiczności dzięki szóstemu i ostatniemu sezonowi serialu FX The Americans. Monks stworzyła obrazy i rysunki przypisane na ekranie Erice, śmiertelnie chorej artystce granej przez Miriam Shor. Dzieła nie były dekoracją, lecz częścią emocjonalnego języka fabuły. Obrazy Monks należą do prywatnych kolekcji Erica Fischla i Luciano Benettona oraz zbiorów Fullerton College i Savannah College of Art and Design. Pokazywano je także w Kunstmuseum Ahlen w Niemczech.

Be Perfectly Still

W 2022 roku San Luis Obispo Museum of Art w Kalifornii zorganizowało Be Perfectly Still, pierwszą muzealną retrospektywę artystki. Ekspozycja objęła około piętnastu lat pracy, od wcześniejszych obrazów związanych z wodą po dzieła z czasu pandemii. Znalazł się tam It’s All Under Control — widmowa postać za parą prysznica, która przekształca język zasłony w obraz zbiorowego lęku.

Tytuł wystawy zawiera najważniejszą sprzeczność jej sztuki. Bezruch jest potrzebny obserwacji, pozowaniu i fotografii służącej za punkt wyjścia. Jednak nic na płótnie Monks naprawdę nie stoi: woda się porusza, para osiada, liście drżą, farba podkreśla swoją materialność, a człowiek za membraną przechodzi pomiędzy widzialnością a zatarciem.

Gdzie tęsknota spotyka granice

Najnowsza wystawa indywidualna, Where Longing Meets Limits, odbyła się w 2023 roku w MM Fine Art Gallery w Southampton. Reprezentująca ją Forum Gallery w Nowym Jorku pokazała prace w Spring Forward w 2024 i 25 New Works for the New Year w 2025 roku. Od czerwca do października 2026 Monks uczestniczy w wystawie zbiorowej w Rarity Gallery na Mykonos. Disrupted Realism zaplanowano w Werring Contemporary w Pensylwanii od 12 września do 28 października 2026, a Hope & Resilience w Galerie Rother w Wiesbaden od stycznia do kwietnia 2027.

Artystka nadal mierzy się z tym samym płodnym problemem, który postawiła sobie dwie dekady temu. Pomiędzy abstrakcją a rosnącą machiną cyfrowych obrazów wykorzystuje autorytet techniki realistycznej nie jako cel, lecz jako sposób malowania tego, czego nie można zobaczyć jasno — części innych ludzi i nas samych, które na zawsze pozostają za szybą.